poniedziałek, 12 października 2015

Jak zaczęłam sportowy tryb życia?

Post zupełnie inny niż dotychczas, jakie się pojawiały na moim blogu ale czas na zmiany. Postanowiłam, że zmienię tematykę tego bloga ponieważ temat stylizacji, fotografowania strojów dnia jakoś mi nie wychodził, tak więc zamierzam zacząc pisać o tym co mnie interesuje, co zaczęło dla mnie być ważne itd.
A więc przechodząc do tematu posta, czyli jak zaczęłam sportowy tryb życia, opowiem Wam krótko, dosłownie krótko.
Za brzmi to może zbyt błaho, pospolicie.. Pewnego dnia doznałam olśnienia. Od 7 lat zmagam się z niedoczynnością tarczycy, wyniki płatają figle, raz za niskie, raz za wysokie, nie potrafią się unormować, a ja, moje życie, ciało i przede wszystkim psychika na tym cierpią. 
Chodząc do technikum jakoś nie przejmowałam się zbytnio tym, że przybierałam na wadze i nie przeszkadzało mi to. Dopiero od roku, kiedy życie zaczęło się zmieniać pod względem uczuciowym, poważny związek, plany na przyszłość, uświadomiło mi że trzeba zadbać o siebie i o to, żeby zacząć wyglądać dobrze, żebym mogła czuć się ze sobą dobrze, nie mieć kompleksów.
A więc przechodząc do sedna.. Biegać zaczęłam dopiero ok. 2 tygodni temu. Tak,  2 tygodnie temu zawzięłam się i powiedziałam sobie, że same kicanie z Ewą Chodakowską czy innymi na pewno mi nie pomoże. Nie zapominajmy też o diecie ale o tym w innym poście :)

A więc niezbęde do biegania nam są: buty, odpowiednie ubrania, gadżety, aplikacje.
Zaczynając od butów. Moje buty pochodzą z Go Sport. Są przystosowane do biegania lecz nie są to buty do biegania z tej wysokiej półki. 
Od producenta: Piankowa podeszwa zapewnia amortyzację podczas biegu i pomaga przetoczyć stopę. Podeszwa AHAR – trwała guma wysoce odporna na uszkodzenia. Synthetic Leather&Mesh Upper – lekka, oddychająca cholewka zapewnia wygodę i wentylację.



Kolejna ważna rzecz to odpowiednie ubrania. Nie jestem jakiś znawcą odpowiednich ubrań ale zasięgnęłam informacji tu i tam i zakupiłam wstępnie dwie bluzy i dwie pary spodni :)


Ważne są również dodatki. Odpowiednie skarpetki to też rzecz niezbędna ponieważ nie fajnie byłoby się zatrzymywać w trakcie biegu i podciągać skarpety które nam zjechały :)
Rękawiczki? Na taką pogodę jaka teraz nadchodzi są odpowiednie. Z racji tego, że osobiście biegam wieczorami gdzie temperatura spada już nawet do 0 stopni, są one niezbędne.

No i nadeszła pora na gadżety. Pokrowiec na telefon jest dla mnie bardzo ważny ponieważ podczas biegu czułabym dyskomfort trzymając telefon w ręku lub w jakiejś kieszeni. A tak jest. bezpiecznie umocowany na moim ramieniu.
Zegarek ze stoperem. Oprócz tego, że korzystam z aplikacji Endomodo która odlicza nam czas i kilometry jakie przebiegliśmy nie chcę zerkać co chwilę na ramię aby zobaczyć ile czasu biegne. Tak więc taki zegarek, który posiada stoper jest niezastąpiony.
Słuchawki, chyba dużo nie trzeba mówić :) Bez muzyki nie da się biegać :)

I na sam koniec, aplikacja Endomondo. Chyba każdemu nie trzeba dużo tłumaczyć jak działa. Ustawiamy ćwiczenie, które będziemy wykonywać, włączamy GPS, wciskamy Play i do dzieła :)


A jakie są Wasze doświadczenia związne z wysiłkiem fizycznym, sportem? 
Posiadacie motywacje?

48 komentarzy:

  1. Aplikacja jest świetna.
    Bardzo dobry post.Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i obserwację :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny post :) sama muszę się zaopatrzyć w pokrowiec na telefon bo siłownia z telefonem w ręce nie jest najcudowniejszą rzeczą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Na siłowni też miałam ten problem a pokrowiec jest idealnym wybawieniem :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że postanowiłaś ćwiczyć ;) Ja osobiście uwielbiam sport, a moim marzeniem jest wyrobienie sobie brzucha ;)

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje marzenie przede wszystkim zgubienie nadwagi. To jest teraz mój życiowy priorytet :)

      Usuń
  4. ja mam zapalenie hashimoto(tez od niedoczynnosci) i w sumie mam chyba farta bo zamiast tyc chudne, ale masz racje - wyniki raz sa zle a czasami dobre, czyli srednie. Tez zamierzam po maturze sie wziac za sport porzadniej, teraz mam za duzo na głowie i wiem ze bym się wykrecala. A zmiane zywnosci staram sie wprowadzac malymi kroczkami :)/K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz muszę skupić się na obronie pracy licencjackiej i jej pisaniu ale bieganie sprawnie mnie od tego odciąga :)

      Usuń
  5. Bardzo fajny post ! Mama taki sam biustonosz sportowy :)

    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że post się spodobał :)

      Usuń
  6. Ja w sumie biegam regularnie od pół roku. Sprawia mi to przyjemność no i robię to dla zdrowia. Fajny post i bardzo przydatny. Teraz najważniejszy jest odpowiedni ubiór aby się nie przeziębić. Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zaczęło sprawiać ogromną przyjemność :) Ważne też, żeby się nie przegrzać bo jednak bieganie jest rozgrzewające :)

      Usuń
  7. Ja w sumie biegam regularnie od pół roku. Sprawia mi to przyjemność no i robię to dla zdrowia. Fajny post i bardzo przydatny. Teraz najważniejszy jest odpowiedni ubiór aby się nie przeziębić. Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie jestem w trakcie szukania motywacji i co? Trafiłam do Ciebie ;)
    Tylko, że do biegania robiłam kilka podejść i jednak to nie jest dla mnie, zdecydowanie wolę jazdę na rolkach bądź hokejówkach... Jednak ostatnio bardzo intensywnie zastanawiam się nad crossfitem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rolki to moja druga teraz już po bieganiu dyscyplina sportu :)

      Usuń
  9. Ciekawy post... Co powiesz na wspólną obserwację... ? :) Jak zaobserwujesz daj znać... odwdzięczę się tym samym... :) http://ola-watala.blogspot.com/2015/10/warning-chestnut.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja na razie biegam 4-5 dni na 7 ale jak dojdę do wprawy to i codziennie będę biegać :)

      Usuń
  11. Chodzę na siłownię i to jest moją motywacją.
    Buziaki, pozdrawiam!
    http://samcix.blogspot.com - zapraszam, już niedługo przekroczę ocean w poszukiwaniu siebie i zacznę przygodę życia w postaci USA :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię się porządnie spocić;) własnie idę biegać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza rzecz na świecie :) Mi poprawia humor bardziej niż zakupy :)

      Usuń
  13. Ciekawa sprawa z tym pokrowcem na telefon. Ja nie znoszę biegać, wolę "kicanie" z Chodakowską :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w wakacje w tamtym roku dużo ćwiczyłam, potem przestałąm i to był błąd :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś ćwiczyłam bardzo często, aktualnie próbuję do tego wrócić. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam z kolei podejrzenie o niedoczynność. Nie mogę przytyć, nawet teraz będąc w ciąży. Podziwiam, że potrafisz zmotywować się do ćwiczeń. Ja jestem na to zbyt leniwa ;)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię biegać, ale ostatnio nie mam czasu niestety. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz piękny wygląd bloga i potrafisz zainteresować czytelnika ;*
    Może wspólna obserwacja ? Daj znać u mnie ;* justperfectfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo tez muszę zacząć biegać!:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna notka, bardzo przydatna, niestety ja tylko mogę ćwiczyć w domu, bo bieganie odpada nie mogę ;(
    Super bloga masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie , że zdecydowałaś się na sport ;)
    Ja ćwiczę tylko w szkole.
    Zapraszam Cię do mnie.

    mojswiat-omnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bym chyba niestety nie dała rady:(
    --------
    http://polowcia--blog.blogspot.com/2015/10/true-friends.html //fałszywość problemem XXI wieku? dowiesz się o tym w najnowszym poście!

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetnie, że napisałaś taki post, bo on pomoże innym się zorganizować :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna jest ta aplikacja, świetne buty ! :))
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com
    Poklikałabyś w linki w najnowszym poście? Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zaczęłam ćwiczyć dzięki książce Ani Lewandowskiej :) Bardzo mnie zmotywowała :) Napisałam nawet jakiś czas temu na ten temat post, jeśli masz ochotę to zapraszam :)
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję że zapytałaś, bo niektórzy to w ogóle nie pytają :/
    Możesz :) jak byś tam napisała, że zainspirowałaś się moim postem (z linkiem) byłoby miło ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. sport poprawia kondycję, samopoczucie, daje energię, więc warto się z nim zaprzyjaźnić. Ja biegam i skaczę na skakance :)

    OdpowiedzUsuń
  28. świetnie, że się zmotywowałaś :) bo Ja to leń jestem i moje ćwiczenia trwają góra tydzień :D
    http://eunikovakinga.blogspot.com/2015/10/burgundy-color-beige.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja ćwiczę w domu:),czasem mi się nie chce,no ale co zrobić:P,jak mus to mus:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja ćwiczę w domku na siłowni a teraz na bieganie to mi troszkę za zimno ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ćwiczę w domu razem z Anną Lewandowską :)

    OdpowiedzUsuń
  32. sport! <3
    świetny blog ; )
    www.maarlenaap.blogspot.com zapraszam, dopiero zaczynam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem Twoją starą obserwatorkę ale wróciłam po długim czasie ! Będę śledziła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń