środa, 16 lipca 2014

powrót?



Witam wszystkich po kolosalnie długiej nieobecności na blogu. Aż sama się sobie dziwię, że tak długo mnie tu nie było.
Te pół roku zleciało w tak szybkim tempie, że sama nawet nie wiem kiedy. A ile przy tym zmian nastąpiło : ) 
Może zacznę od stycznia. W Sylwestra poznałam chłopaka, fajnie się gadało, wymieniliśmy się numerami ale jakoś potem się uciszyło. W końcu w lutym wzięłam sprawy w swoje ręce, napisałam do niego i takim sposobem dzisiaj mija nam już 5 miesięcy związku : )
W szkole jak wiadomo okres sesyjny, wszystko po zaliczane, krótkie ferie i praca i znowu kolejny semestr.
W marcu w sumie nic takiego szczególnego się nie działo, w kwietniu również. W maju moi rodzice poznali Marcina, ja poznałam jego rodziców i od tej pory co sobotę jadamy obiad razem z moimi rodzicami a w niedziele z rodziną M. : )
W czerwcu znowu sesja i już tak pięknie nie było, poprawka we wrześniu ; ) aczkolwiek nie mam w ogóle motywacji żeby się zabrać powoli za jakieś notatki, wstępne uczenie się…
Lipiec minął przede wszystkim na przeprowadzce w pracy, dużo zamieszania, sprzątania, porządkowania, opisywania, inwentaryzacji… Dzisiaj jest już środa, jak już wspomniałam wcześniej mija mi 5 miesięcy z M. i jeszcze dwa dni i w końcu trochę wolnego bo aż 17dniowy urlop, niestety spędzony w Płocku, tzn. w Rumunkach na działce ale całe szczęście, że będę miała więcej czasu dla M. : )
Dzisiaj zostawię Was tylko z jednym zdjęciem ale obiecuję poprawę i myślę intensywnie nad powrotem do blogowania : )
Buziaki!